Ciekawa jestem, czy któraś z Was przeczyta trzy posty umieszczone w tym blogu jednego dnia? Zobaczymy. Ale ja nie mogę już dłużej wytrzymać, żeby nie podzielić się wrażeniami z wszystkich weekendowych kursów.
Było już o kolorze i kompozycji, o szyciu i cięciu, a teraz przyszła kolej na poniedziałkowe confetti.

Właściwie to trudno mi się zdecydować, którą techniką lubię szyć najbardziej. W poprzednim poście napisałam, że Stitch & Slash, ale zaraz za nim jest confetti.

W tym roku było już kilka takich kursów, ale zainteresowanie nimi nie słabnie. A ja mogę je prowadzić nawet co drugi dzień, bo to fascynujące doświadczenie oglądać malowanie szmatkami w wykonaniu uczestniczek kursów.

Tak się działo w poniedziałek:

01 02 03 04

Dwa lata czekałyśmy na to, żeby Danka Kruszewska, nasza koleżanka od lat mieszkająca w Niemczech, znowu poprowadziła u nas kurs patchworku. Poprzedni był w styczniu 2014 r. i uczyłyśmy się na nim różnych sztuczek, które pozwalają uatrakcyjnić nasze art quilty.
Tym razem zajmiemy się również art quiltem, ale skupimy się na patchworkach przestrzennych. 

Zajmiemy się:
- ciekawymi sposobami zszywania tkanin,
- oryginalnym marszczeniem tkanin,
- wykorzystaniem flizeliny rozpuszczalnej i marszczącej,
- ciekawym zastosowaniem papieru rozpuszczalnego.
To parę zdjęć różnych patchworków 3D, które będziemy szyć na kursie.

Już kilka osób prosiło mnie, żeby ponownie zorganizować kurs aplikacji. Obiecałam, że to zrobię, ale zabierałam się do tego jak pies do jeża. I to wcale nie dlatego, że nie lubię aplikacji, bo korzystam z nich bardzo, bardzo często. Sama nie wiem, dlaczego. Może był mi potrzebny dodatkowy bodziec?

Ale, że tak to się wszystko ułoży, to nie spodziewałam się wcale. A tu taka niespodzianka!
Dzięki hojności warszawskiej hurtowni maszyn i akcesoriów hafciarskich, przedstawicielowi Brother w Polsce,  EMB Systems, staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami fantastycznego plotera tnącego ScaNCut firmy Brother.

01 

Już wcześniej słyszałam o tej maszynie wiele dobrego, ale nie spodziewałam się, że ma tyle funkcji przydatnych dla quilterek. Można:

  • skorzystać z gotowego wzoru z biblioteki obrazów i wyciąć sobie z materiału albo papieru przeróżne kształty,
  • zeskanować dowolny obrazek a potem go precyzyjnie wyciąć,
  • wyciąć równiusieńko dowolne elementy patchworkowych bloków, których mnóstwo znajdziemy w pamięci skanera,
  • wykorzystywać tę maszynę do różnych cudów ze srapbookingu.

Czy często zdarza się Wam tak, jak u mnie kiedyś było, że uszyłyście cały patchwork, przepikowałyście go ślicznie i... No właśnie. I co dalej?
Nie lubiłam przyszywać lamówki, nie miałam pomysłu na jakieś fajne zakończenie pracy. Efekt był taki, że patchwork zamiast cieszyć, leżał gdzieś w szafie, jak wyrzut sumienia. Mam nadzieję, że po tym szkoleniu nie będziecie miały takich problemów.
Na szkoleniu poznamy:

  • Różne rodzaje lamówki:
    • ze spodu kanapki,
    • z materiału pojedynczego i podwójnego
    • przyszywane ręcznie, maszynowo, ozdobnie,
    • z jednego i z kilku kawałków,
    • narożniki pod kątem prostym, ostrym, okrągłe, a także kąty wklęsłe,
    • z wypustką,
    • ze skosu.
  • Falbanki.
  • Bordiury.
  • Prairie Points.
  • Wieszanie patchworków.

Chcę Wam pokazać tu trochę przykładów na różne sposoby wykończenia quiltów.

Niektóre są mojej "produkcji", inne uszyły moje koleżanki, ale ja jestem ich szczęśliwą właścicielką.
To rogi pięknej, batikowej narzuty, którą dostaliśmy w prezencie ślubnym.

01

"Kolor i kompozycja w projektowaniu patchworków" - nasze najnowsze szkolenie już za nami. Prowadziła je Ula Buczkowska, autorka bloga www.buktole.com, Z zawodu grafik projektant, z wykształcenia plastyk. Z zamiłowania m.in. quilterka.

Motto tych zajęć:
Podobnie jak słowo otrzymuje swój jednoznaczny sens dopiero w związku z innymi słowami, tak i poszczególne barwy uzyskują swój jednoznaczny wyraz i dokładny sens dopiero w związku z innymi barwami.
Johannes Itten, Sztuka Barwy.
Wydawnictwo d2d.pl, Kraków 2015, strona 8

Czego uczyłyśmy się? Najlepiej prezentuje to pierwszy slajd prezentacji ilustrującej szkolenie.

01

 

Prezentacja, to cenne źródło informacji na temat teorii koloru i kompozycji, które przydadzą się nam w naszej codziennej patchworkowej robocie. W dodatku przedstawione przez Ulę, której kolorowe art quilty zachwycają wszystkich.
Na końcu prezentacji było mnóstwo źródeł inspiracji. Teraz tylko szyć!

I zabrałyśmy się za kolorową robotę. Na początku każda z uczestniczek stworzyła własną kompozycję - taką martwą naturę, z tego, co znalazłyśmy wokół nas. Dzbanków, filiżanek, talerzyków, owoców, a nawet okularów. Sfotografowałyśmy te kompozycje i zaczęłyśmy tworzyć quilty.

02 04 03

Było trochę westchnień: art quilt to nie moja bajka..., ja jeszcze nigdy..., ja tylko klasyczne patchworki szyję... Ale w miarę pracy uczestniczki kursu coraz bardziej przekonywały się do tego, że ich obrazki są fajne!
Po kilku godzinach powstały takie świetne kolorowe obrazki. Niektóre z nich są skończone, tak jak te okulary  albo gruszka...

05 06

Inne wymagają jeszcze trochę pracy, ale już zapowiadają się znakomicie. Kolorowo i fajnie skomponowane.

07 08 09 10

Zabawa była przednia, a wiedzę na pewno wykorzystamy w naszych nowych quiltach.

Na ten kurs zgłosiło się więcej uczestników, niż było miejsc, więc organizujemy go jeszcze raz. Teraz będzie 13 grudnia 2015 r. Zapraszam :)