Dawno, dawno temu - aczkolwiek wcale nie w zamierzchłych czasach - farbowanie tkanin przypominało mękę. Do wielkiego gara wlewało się kilka litrów wody, wsypywało barwnik i sól, a potem mieszało się, mieszało i mieszało. W mieszkaniu unosił się zapach octu, a efekt był nieprzewidywalny. Kolory nie przypominały tych, co na opakowaniu, szybko płowiały, a podczas prania reszta ubrań lub tkanin przybierała tę samą barwę.
 
Czasy się zmieniły i farbowanie też. Na warsztatach pokażemy wam, czym farbować tkaniny, by kolory były trwałe i dokładnie takie, jakie chcemy. Podpowiemy, jak uzyskać malarski efekt świetlistości i głębię kolorów. Dowiecie się, jak farbować, oszczędzając czas i pieniądze. A "na pamiątkę" po zajęciach zostanie wam kilka własnoręcznie ufarbowanych kuponów. 
 
Uwaga! Bonus: nauka japońskiej techniki shibori.