Szycie patchworków to przyjemność połączona z rozwiązywaniem zagadek. Przekonały się o tym uczestniczki naszych ostatnich warsztatów prowadzonych przez Lenkę Galińską „Patchworkowe sztuczki i kruczki”. W dodatkutakie podejście oszczędzi każdemu stresu i wysiłku.
 
Dobrze jest korzystać z licznych podpowiedzi, które można znaleźć w sieci, ale lepiej wziąć udział w tych warsztatach. 
Tydzień temu poznałyśmy wiele sposobów ułatwiających szycie patchworków, obliczanie potrzebnych materiałów czy komponowanie bloków. Dowiedziałyśmy się, jakie domowe „przydasie” można z powodzeniem zastosować w tej formie rękodzieła.

Zaczęłyśmy od tego jak zadbać o to, żeby wszystkie bloki były jednakowej wielkościi nie „kurczyły się” po zeszyciu łatek i prasowaniu. Niby różnica 2-3 mm wydaje się niewielka, ale kiedy dzieje się tak na całej długości i szerokości patchworku, to może się okazać, że brakuje nam ładnych paru centymetrów. 

Czasami pilnie potrzebny jest nam jakiś prezent i tu uczestniczki dowiedziały się, jak szybko można uszyć patchwork korzystając z tych elementów, które omawiałyśmy podczas warsztatów. Gotowe tabele pomogą ustalić wielkość potrzebnych bloków, tak, że nie będą konieczne mozolne wyliczanki.
 
Niektóre sposoby zaprezentowane podczas szkolenia, są być może oczywiste, ale dopóki nikt ich nie postawi w świetle reflektora, łatwo giną w ciemności lub mroku zapomnienia.
 

Jak zwykle wszystkie uczestniczki dostały prezentację ze szkolenia i będą sobie mogły potem z łatwością odświeżyć omawiany materiał. Rozpoczęte bloki, mogą stanowić początek kolejnego patchworku.